Początek

DSC_9818

„Pięknie jest myśleć, że jutro wszystko zacznie się od początku, że nowe może być zaskakujące i energiczne, albo spokojne i delikatne” – o ciekawości życia i świata oraz wyjątkowości każdego dnia przekonuje nas Maia, autorka bloga qmamkasze.

O czym tylko nie pomyślę, zawsze ma swój początek. Wszystko się kiedyś zaczęło – na przykład codziennie, kiedy otwierasz oczy, zaczyna się nowy dzień. Taki całkowicie świeży, kompletnie nieprzewidywalny splot różnych wydarzeń. Jedne wpisują się w codzienne rytuały, inne wpadają niemalże przypadkiem, żeby wypełnić luki w przestrzeni i zbudować od początku dzień, stworzyć historię. To bardzo ciekawe, pocieszające odkrycie. Tak, wiem… Co w tym takiego odkrywczego? Jak dla mnie właściwie WSZYSTKO.

Pięknie jest myśleć, że jutro wszystko zacznie się od początku, że nowe może być zaskakujące, energiczne, albo spokojne i delikatne. Świat zmienia się w zależności od tego, jak na niego patrzysz, czy jesteś nim zaciekawiony, czy raczej znudzony. Ta ciekawość jest bardzo odświeżająca, lekka i uśmiechnięta – choć przyznam, że najlepsze w ciekawości są dzieci. Doświadczają wszystkiego naturalnie, każdą komórką swojego ciała, wręcz chłoną to, co je otacza. Właściwie dzieci też są początkiem, może dla tego pozostają pod jego wiecznym wrażeniem.

Osobiście lubię zaczynać. Budzi się we mnie moje wewnętrzne dziecko i wypełnia mnie swoją ciekawością i radością. Słyszę pierwsze takty fajnej piosenki i tańczę, nie czekam, zaczynam z nią, żeby zdążyć się nasycić każdym dźwiękiem, każdym słowem, żeby miała szansę wybrzmieć do końca we mnie. Krew krąży w jej rytmie, oddycham z nią, radość mnie porywa do tańca. Nic wielkiego, zwykły kawałek w radio, a jak może zmienić chwilę i perspektywę.

Z samego rana, kiedy jest jeszcze ciemno, lubię tę ciszę i gęstą czerń.  Jestem w niej, otacza mnie i utula. Powoli za oknem wynurza się słońce. Wschód słońca jest jednym z moich ulubionych początków, za każdym razem zachwycającym. Ciepłe promienie słońca wciskają się wszędzie, wypełniają wszystko, jak słodki kisiel ananasowy albo soczysty pocałunek ukochanego. Te ciepłe muśnięcia sprawiają, że naprawdę chce się chcieć.

W jednej sekundzie serce się otwiera, ogarnia mnie spokój i miłość. Jestem gotowa na śniadanie, początek pracy dla przewodu pokarmowego – to ono wyznacza standardy na cały dzień. Spokojne, delikatne, ładne i na ciepło – to najlepsza śniadaniowa recepta, więc od początku się staram.

Z tym staraniem początek ma wiele wspólnego. Nowe ma energię wznoszącą, tak jak wiosna chociażby, więc staranie się nie jest wtedy trudne, powiedziałabym że jest nawet naturalne. Nie oznacza to wcale krótkiego dystansu, choć oczywiście początek jest jak faza rozpędzenia, można – a nawet jest bardzo wskazane – żeby utrzymać jak najdłużej tę dobrą passę w lekko zmodyfikowanej formie. Im dłużej coś trwa, tym bardziej jest oswojone: sztuką jest sprawić, żeby pozostało atrakcyjne.

O przedłużaniu atrakcyjności wiedzą dobrze dobrane pary z wieloletnim stażem. Są jak ogrodnicy, codziennie troszczący się o swoje rośliny, bez względu na okoliczności. Miłość z początku ma smak bąbelków, które szumią w głowie – dobrze poprowadzona zmienia się, staje się głęboka i bogata jak właściwie leżakowane wino. Delektujesz się nim drobnymi łykami, wyczuwając każdą delikatną nutę każdego dnia od nowa. Takie wino wzmacnia serce, odżywia krew i rozgrzewa nerki.

Magia. Prawda?

— — —

Kochani, jesteśmy obecni również na Instagramie. Warto nas śledzić, aby nie przegapić żadnej nowości na naszej stronie czy informacji o organizowanych przez nas wydarzeniach. Na Facebooku niestety niekiedy wiele umyka, warto więc być z nami i tu:

https://instagram.com/gotujmyzdrowo/

Podobne artykuły...